Tylko w części (ok. 40%) gmin zapewniono warunki do selektywnego
zbierania odzysku i unieszkodliwiania (innego niż składowanie) odpadów
ulegających biodegradacji. Jedynie na terenie 10 z 24 skontrolowanych przez NIK
gmin gospodarowano odpadami w ten sposób, aby zmniejszyć ich ilość na
wysypiskach (m.in. poprzez przekazywanie do recyklingu, unieszkodliwianie).
Władze gminne nie wiedziały czy właściciele posesji mają umowy
dotyczące wywozu śmieci. W sytuacji, gdy właściciel posesji nie zawarł umowy z
przedsiębiorstwem wywożącym odpady prawo wymaga, by gmina zorganizowała mu
odpłatny zastępczy odbiór tych odpadów. Tylko w jednej, z 24 zbadanych przez NIK, gmin władze
zorganizowały zastępczy odbiór śmieci. Z opóźnieniami informowano też mieszkańców
o firmach zbierających zużyty sprzętu
RTV i AGD pochodzący z gospodarstw domowych. Często informacje te były
niepełne.
Gminy nie zapewniały mieszkańcom ochrony przed nadmiernym wzrostem
opłat za wywożenie odpadów. Prawie połowa gmin nie uchwaliła maksymalnych
stawek, jakie można pobierać za wywóz śmieci. Tylko w jednej gminie, która
uchwaliła takie stawki kontrolowano, czy przedsiębiorcy wywożący śmieci stosują
się do uchwały.
Publikując wymagania, jakie powinni spełniać przedsiębiorcy
odbierający odpady, zdarzało się, że gminy ograniczały konkurencję na lokalnym
rynku i faworyzowały lokalne firmy. Połowa gmin wydając zezwolenia na
odbieranie odpadów komunalnych dała je przedsiębiorcom, których wnioski nie
spełniały wymaganych prawem kryteriów.
W
większości gmin samorząd nie prowadził kontroli przedsiębiorstw odbierających
odpady komunalne. Nie realizował też zaplanowanych zadań. M.in. w ok. 92 %
skontrolowanych gmin realizacja ustalanych w planach działań i zadań
przebiegała nieterminowo lub władze samorządowe nie podejmowały jej wcale.
NIK o odpadach - szczegółowe informacje (plik PDF)
|